106: Wejdź na własne ryzyko

Kai POV

Obudziłem się na dźwięk budzika i szybko go wyłączyłem, żeby nie obudzić mojego anioła. Pokój był jeszcze w większości ciemny, tylko delikatny promień wschodzącego słońca przedzierał się przez grube zasłony. Mogłem dostrzec śpiącą twarz Aurory przede mną. Ben miał ręce owinięte wokół je...

Log ind og fortsæt med at læse