Rozdział 295

Dwa piwa później nastrój wieczoru nieco się zmienia. Nad nami wisi brzydka chmura, przytłaczająca nas obawami o to, co przyniesie jutro. Ale alkohol sprawia, że wszystko staje się bardziej znośne. Zmartwienie wciąż tam jest, ale wydaje się, jakby było od nas oddzielone mgłą.

Siedząc na meblach ogro...

Log ind og fortsæt med at læse