Rozdział 145

Isabella stała na zimnej podłodze szpitala, a chłód przenikał od stóp aż do serca. Rzeczywistość uderzyła ją mocno w twarz—Henry już nie troszczył się o nią tak, jak kiedyś. Jej akt kruchości, kiedyś tak skuteczny, stracił swoją moc nad nim.

Nancy podeszła ostrożnie, jej głos był niski, ale stanowc...

Log ind og fortsæt med at læse