Rozdział 100 Jego firma

„Nie obchodzi mnie to; nie polegam na sprzedaży samochodów, żeby zarobić na życie. Ale co z tobą? Chcesz dalej grać?”

Herry zacisnął zęby, „...Przepraszam.”

„Głośniej.”

„Przepraszam!!! Przeprosiłem, możemy to uznać za wyrównane?”

„Nie słyszę szczerości,” powiedziała Emily, „Kiedy robisz coś złeg...

Log ind og fortsæt med at læse