379 Zejście do szaleństwa

Emily i pan Szatan siedzieli naprzeciw siebie w salonie, trzymając w dłoniach papierowe kubki.

Pan Szatan pił z gracją, ostrożnie dmuchając na gorący napój, zanim wziął małe, przemyślane łyki.

„Twoje gotowanie jest doskonałe. To smakuje naprawdę dobrze,” pochwalił ją.

Emily uśmiechnęła się skromnie....

Log ind og fortsæt med at læse