Rozdział 207: Ty suko! Jak śmiesz ukraść mojego mężczyznę!

Punkt widzenia Audrey

Przenikliwy dźwięk telefonu wyrwał mnie z głębokiego snu. Na ślepo sięgnęłam ręką, złapałam go i odebrałam, nie sprawdzając, kto dzwoni.

"Halo?" Mój głos był chrapliwy od snu.

Po krótkiej ciszy usłyszałam przeraźliwy wrzask. "Kto do diabła mówi?"

"Dlaczego masz telefon ...

Log ind og fortsæt med at læse