Rozdział 117

„Dokąd jutro idziemy?” zapytał Jack.

„Do zoo,” odpowiedziała Amy, przewracając oczami.

„Nie wszyscy jesteśmy mistrzami w zapamiętywaniu rzeczy,” odparł, sprawiając, że reszta przewróciła na niego oczami.

„Jest to na harmonogramie rodzinnym na lodówce... Och, czekaj, racja, nie patrzysz na to, bo wte...

Log ind og fortsæt med at læse