Rozdział 68: Sekret Weroniki

Zaparkowali przed starym budynkiem po kilku chwilach. Rakiza przyglądała się mu przez moment, zanim wysiadła z samochodu.

"Ach, mówiłem ci, że już tu byłem," odpowiedział Chin.

"Z jakiego powodu, Chin?" zapytała Rakiza.

"Moi rodzice adopcyjni adoptowali stąd inne dziecko. To było dawno temu. Miałem ...

Log ind og fortsæt med at læse