Rozdział 125

KASMINE

"Puść mnie, Kester!" Udało mi się wykrztusić, ale moje słowa ledwie przebiły się przez suche gardło. Drapałam jego ramię, walcząc z żelaznym uściskiem wokół mojej szyi.

Jego ciało przyciskało mnie do ściany, otulając mnie jak klatka, ciepło promieniujące od niego niczym piekło.

Ale to był...

Log ind og fortsæt med at læse