Rozdział 12 Promyk nadziei

Anna skinęła głową, "Powiedziałam, że jego stan można leczyć."

"Jesteś pewna?"

Richard ledwo powstrzymywał swoje podekscytowanie. Poświęcił niezliczone wysiłki na stan Williama, ale postępy były minimalne. Na szczęście nigdy się nie poddał, a teraz wydawało się, że jest nadzieja na przełom.

"Pani...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie