Rozdział 240 Kwiaty i płomienie

Zanim Anna zdążyła cokolwiek powiedzieć, William kontynuował: "Chodźmy na górę i zobaczymy."

Anna skinęła głową i wzięli windę na drugie piętro. Gdy tylko wysiedli, jej oczy rozszerzyły się ze zdumienia.

Przed nią rozciągała się ścieżka świeżych kwiatów, prowadząca bezpośrednio do jednego z pokoi....

Zaloguj się i kontynuuj czytanie