Rozdział 244 Konfrontacja rodzinna

Dłoń Williama była gorąca i lekko wilgotna od nerwów. Jego oczy, pełne zarówno paniki, jak i pasji, gdy spotkały się z oczami Anny, sprawiły, że nie mogła mu odmówić.

Anna skinęła głową w milczeniu. "Dobrze."

Gdy tylko wypowiedziała te słowa, William wybuchł śmiechem. Przycisnął czoło czuło do Ann...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie