Rozdział 254 Między dwoma światami

Proces leczenia był długi i bolesny, ale z Anną u boku, czas mijał szybko dla Williama.

Kiedy igły w końcu zostały usunięte, William był cały mokry od potu i widocznie wyczerpany.

Chwycił Annę za rękę, nie chcąc jej puścić. "Wracaj ze mną do posiadłości Sterlingów. Wezmę prysznic, przebiorę się, a...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie