Rozdział 103 Utrata siebie pod liczbą

Isadora

Dni zaczęły się w siebie wytapiać.

Nie wiem już, jaka jest data ani ile poranków minęło od chwili, gdy po raz pierwszy nie wolno mi było chcieć talerza jedzenia. Czas stracił swoje krawędzie. Jest tylko dzwonek, który nas budzi, zimna woda, lekcje, przekręcany nocą zamek i miękki, nie...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie