Rozdział 212 Dziękuję za wszystko (CALIA)

Pierwszy tydzień leczenia był katorgą, bo ciało Eliona odrzucało leki chemioterapeutyczne. Wymiotował raz za razem — czasem nawet krwią. Nie potrafił jeść i robił się niebezpiecznie wychudzony. Jego mięśnie zaczęły zanikać. Ani razu nie odeszłam od jego łóżka. Od czasu do czasu przywoziłam Leę do sz...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie