Rozdział 113 Zazdrość

"Noah!" David w końcu odwrócił głowę, a jego wzrok spoczął na twarzy Noaha. Jego spojrzenie było spokojne i bez emocji, ale natychmiast uciszyło gadającego Noaha, który instynktownie puścił jego ramię. "Gdzie są twoje maniery?"

Noah nadął usta, czując się trochę buntowniczo, ale nie śmiał odpowiedz...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie