Rozdział 247: Upadanie

— Lily.

— Co się stało?

Nie odwrócił głowy. Wzrok miał utkwiony w wejściu do budynku oddziału stacjonarnego przed nimi, a jego gardło poruszyło się lekko, jakby zbierał się na coś naprawdę trudnego do powiedzenia.

— Nie wiem, dlaczego wtedy David odszedł, i nie wiem, czego chce teraz, kiedy wróci...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie