Rozdział 135 WIZYTA LEKARSKA DLA MOJEGO MAŁEGO ALFA „PRZYJACIELA”

ISABELLA

– Dokąd myślisz, że idziesz, skoro przyszłaś tędy i uciekasz z zajęć? – zapytał tonem poważniejszym, niż zwykle.

– Mam nadzieję, że nie próbujesz wymknąć się z Akademii, bo jeśli tak...

– Profesorze Leonardo, dziewczyny prowadziły mnie do ambulatorium. Proszę, budynek medyczny – powiedzi...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie