Rozdział 96 MOJA ISABELLA

Jej instynkty nie ostrzegły jej przed dwoma łowcami depczącymi jej po piętach. Byli daleko ponad jej poziomem.

W końcu zatrzymała się wśród drzew.

Kaden też się zatrzymał, kucając za zaroślami.

W ludzkiej postaci był szybszy od Dariusa, który został kilka mil z tyłu.

Darius nie chciał przemienia...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie