Rozdział 90

Głos Marcusa przeciął popołudniowe powietrze, lekki i swobodny.

– Sebastian, słyszałem, że się zaręczyłeś – gratulacje.

Odpowiedź Sebastiana padła bez wahania, a jego ton był równie odprężony.

– Jak zawsze niespieszny, Marcus. I jak zawsze z pięknym towarzystwem u boku.

Ich twarze pozostawały up...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie