Rozdział 137

– Serio? – Isabella przewróciła oczami, ale już sięgała po torebkę.

Uniósłszy ją z przeszklonej gabloty, obróciła ją w dłoniach. Mała, zgrabna i dokładnie w jej stylu.

– Poza tym wyjęłam ją z kieszeni mojego brata – powiedziała. – Jedna torebka nie zrujnuje budżetu.

Serena uśmiechnęła się.

– Świ...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie