Rozdział 36

Alfa Sebastian spędził sobotę, chodząc za Sereną od jednego luksusowego sklepu do drugiego, z rękami obładowanymi torbami z zakupami.

Do siódmej miała już nowe sukienki, buty, torebki i tyle biżuterii, że starczyłoby na zapełnienie gabloty.

Pod jej budynkiem Serena zatrzymała się w holu i zrzuciła...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie