Rozdział 245

Ulga Anny nie trwała długo. Nie potrafiła przestać martwić się o Edith.

— Edith, oni na pewno poszli na ciebie donieść panu Hughesowi. Co my teraz zrobimy?

Kiedy już się uspokoiła, zrozumiała, dlaczego Edith powstrzymała ją przed oddaniem ciosu — nie chciała wciągać rodziny Collinsów w to bagno.

...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie