Rozdział 37 Trzydzieści siódmy

– No cóż, jakaś szkoła–krzak spoza Sangravii nagle postanowiła dziś zostać naszym rywalem. Wygląda na to, że chcą spróbować zaznaczyć swoją obecność – wyjaśnił szybko ich chłopak od dzwonka, Błękitnokrwisty stojący przy stojakach na sprzęt.

Kael uśmiechnął się kpiąco, a przez jego twarz przemknął l...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie