Rozdział 3 Bezsumienie
Chwilę później, w szpitalu.
Nolan wciągnął Anastasię do budynku izby przyjęć.
Rodzina Staffordów była udziałowcem tego szpitala i miała wyłączny dostęp VIP, więc przeszli bez żadnych przeszkód.
Grupa pośpiesznie ruszyła pod drzwi sali Renee.
Właśnie wtedy lekarz otworzył drzwi i wyszedł na korytarz. — Pani Stafford, przyszła pani w samą porę. Stan panny Stafford jest bardzo niebezpieczny. Ma problem z krzepliwością krwi i natychmiast potrzebuje transfuzji, ale w szpitalnym banku krwi nie ma wystarczających zapasów!
Yvette zachwiała się lekko. — Doktorze Campbell, proszę, musi pan uratować Renee. Ona jest moim życiem! Jeśli nie da się jej uratować, ja też nie będę chciała żyć!
Caspian spojrzał na Anastasię z niezadowoleniem. — Anastasio, o taki rezultat ci chodziło? Renee jest twoją siostrą. Jeśli coś jej się stanie, będziesz w stanie z tym żyć?
Anastasia odwzajemniła jego spojrzenie.
Nawet po przeżyciu drugiego życia widok człowieka, którego kiedyś kochała tak głęboko, całkowicie stającego po stronie innej osoby, wciąż sprawiał, że serce przeszywał ją ostry ból.
Jak mógł się o nią nie troszczyć, a jednocześnie oczekiwać, że ona będzie dawać tak naturalnie?
— Panie Learmond, ciekawe stwierdzenie. Ona nawet nie jest moją prawdziwą siostrą. Co mnie obchodzi, czy coś jej się stanie, czy nie?
Słysząc to, Nolan wpadł w furię. — Anastasio! Słyszałaś, co powiedział lekarz? Stan Renee jest krytyczny! Możesz ją uratować, a nie oddasz krwi tylko dlatego, że stroisz fochy. Nie masz sumienia?
Wyciągnął rękę, zamierzając zaciągnąć ją siłą do gabinetu pobrań.
Anastasia nie pozwoliła mu na to.
Cofnęła się i zwinie umknęła przed dłonią Nolana, po czym przewróciła stojący obok wózek medyczny.
Z głośnym hukiem tacki i buteleczki z lekami rozsypały się po całej podłodze.
Ponieważ był ranek, na korytarzu czekało już sporo pacjentów i ich bliskich, żeby się zarejestrować. Usłyszawszy hałas, wszyscy spojrzeli w stronę Anastasii.
A Anastasia nie miała zamiaru się ukrywać. Przeciwnie — podniosła głos, a w jej tonie pojawiła się płaczliwa nuta: — Nolan, wiem, że zależy ci na Renee, ale ja też jestem człowiekiem!
Jakby mimochodem odsłoniła nadgarstek, zaczerwieniony od szarpania.
Na jej jasnym, smukłym nadgarstku widać było kilka odcisków palców, aż szokujących, a skóra już siniała.
— Kilka dni temu oddawałam krew. Wtedy lekarz powiedział, że mam już ciężką anemię i jeśli będę dalej oddawać krew, umrę! — Łzy napłynęły jej do oczu, ale uparcie nie pozwoliła im spłynąć.
Ten uparty, a zarazem skrzywdzony wygląd natychmiast wzbudził współczucie obserwatorów.
Na ten widok serce Yvette zamarło. Szybko podeszła i chwyciła Anastasię za rękę: — Anastasio, nie opowiadaj bzdur—
— Nie kłamię! — Anastasia sprytnym ruchem wyszarpnęła się Yvette.
Yvette omal nie upadła, jej twarz pociemniała, a niezadowolenie z Anastasii tylko się w niej spotęgowało.
W końcu adoptowane dziecko nie może się równać z biologicznym.
Anastasia nie obchodziło, co myśli Yvette. — Mamo, minęło piętnaście lat. Od dnia, w którym trafiłam do rodziny Staffordów, mając osiem lat, za każdym razem, gdy Renee źle się czuła, musiałam iść oddawać krew. Moje ręce są całe w śladach po igłach — latem nawet nie mam odwagi nosić krótkich rękawów.
Gdy te słowa padły, stojący dookoła ludzie zaczęli szeptać między sobą.
— Dobrze usłyszałem? Oddawanie krwi od ósmego roku życia? Traktują dzieciaka jak chodzący bank krwi!
„Wygląda na taką chudą, sama skóra i kości, a ta rodzina jest tak elegancko ubrana. Jak ich serca mogą być aż tak okrutne?”
Nolan był przyzwyczajony do posłuszeństwa Anastasii i nigdy wcześniej nie spotkał się z takim sprzeciwem.
W tej chwili czuł tylko, że podważa się jego godność.
— Przestań tu grać ofiarę! Jesteś sierotą. Przez te wszystkie lata, odkąd adoptowała cię rodzina Staffordów, bez nas dawno byś umarła. Co jest złego w oddaniu odrobiny krwi Renee?
Słysząc to znajome zdanie, Anastasia nie mogła powstrzymać się od szyderstwa w duchu.
W poprzednim życiu przez całe lata była moralnie szantażowana tą lichwiarską logiką.
W tym życiu — nigdy więcej.
— Tak, jestem adoptowana, więc przez te wszystkie lata chodziłam do szkoły, a jednocześnie pomagałam w domu, próbowałam na wszelkie sposoby zyskać waszą aprobatę i wpasować się w tę rodzinę. Ale nie sądziłam, że w waszych oczach jestem po prostu wycieraczką, którą można w każdej chwili przycisnąć, żeby oddała krew!
Zatrzymała się na moment i spojrzała na Caspiana.
— A ty… jesteś przecież moim narzeczonym, a na aukcji kupiłeś mojej siostrze pierścionek z różowym diamentem. A teraz zmuszasz mnie, żebym zamieniła moje życie na jej. Skoro tak bardzo zależy ci na mojej siostrze, to po co w ogóle byłeś ze mną?
Wyraz twarzy Caspiana nieznacznie się zmienił.
Był przyzwyczajony do tego, że to on kontroluje sytuację, i do tego, że Anastasia jest uległa i stara się go zadowolić.
Teraz, oskarżony przez nią publicznie, poczuł upokorzenie jak nigdy dotąd.
— Anastasia, pilnuj, gdzie jest twoje miejsce. Jesteś częścią rodziny Staffordów. — Zniżył głos, a w jego tonie pobrzmiewało ostrzeżenie.
Anastasia zaśmiała się chłodno.
— Jestem tylko sierotą. Nie jestem godna, żeby być córką rodziny Staffordów.
Twarz Nolana gwałtownie stężała.
— Anastasia, postradałaś rozum? Rodzina Staffordów wychowywała cię przez piętnaście lat, a ty robisz nam awanturę o jakieś drobiazgi, nawet odrzucasz rodzinę?
Sugestia była jasna: Anastasia jest niewdzięczna.
Anastasia stała wyprostowana, ani uniżona, ani wyniosła.
— Krew, szpik i komórki macierzyste, które oddałam przez piętnaście lat, są warte dość, żeby spłacić dobroć rodziny Staffordów za to, że mnie wychowała.
— Skoro Nolan uważa mnie za niewdzięczną kreaturę, proszę bardzo. Pójdę spakować rzeczy i wyprowadzę się natychmiast. Od dziś to, czy żyję, czy umrę, nie ma nic wspólnego z rodziną Staffordów!
— Wyprowadzisz się? — Serce Yvette zabiło mocniej.
Choroba Renee była studnią bez dna.
Właśnie dlatego w ogóle adoptowali Anastasię.
Jeśli Anastasia odejdzie, kto będzie w przyszłości dostarczał krew?
Yvette szybko rzuciła spojrzenie swoim trzem synom, wymusiła uśmiech i najpierw zwróciła się do gapiów:
— Nieporozumienie, to wszystko nieporozumienie. Anastasia najbardziej troszczy się o Renee. Ostatnio jest pod ogromną presją i mówi od rzeczy.
Potem odwróciła się do Caspiana i trzech synów:
— Wejdźcie najpierw do sali, dotrzymajcie Renee towarzystwa. Ja porozmawiam z Anastasią.
Nolan spojrzał na Anastasię z obrzydzeniem, rzucił jeszcze „robisz scenę bez powodu” i wszedł do szpitalnej sali.
Caspian posłał Anastasii spojrzenie pełne sprzecznych emocji, ale ostatecznie również poszedł za nimi do środka.
Yvette poczekała, aż drzwi sali się zamkną, po czym odwróciła się do Anastasii z czułym wyrazem twarzy.
— Anastasia, Caspian tym razem posunął się za daleko. Nie denerwuj się. Później pomogę ci dać mu nauczkę, a Renee odda ci ten diamentowy pierścionek. Teraz najważniejsze jest zdrowie Renee…
Yvette zrobiła pauzę w idealnym momencie, czekając na reakcję Anastasii.
Ale Anastasia nie miała zamiaru się odzywać. Po prostu chłodno przyglądała się przedstawieniu Yvette.
