Rozdział 72 Znajdź kogoś innego

– Rozumiem.

Skinęła głową. – Panie Roosevelt, jak najszybciej wynagrodzę panu straty. Gdy tylko poczuję się trochę lepiej, mogę od razu zacząć pracować.

– Nie ma pośpiechu. – Richard niespodziewanie jej przerwał. – Dopóki całkiem nie dojdziesz do siebie, nigdzie się nie wybierasz.

Zawahał się, po...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie