Rozdział 35

(Kaeleigh’s POV)

Zakupy nie były takie złe. Ale nie mów nikomu. Zoey zasugerowała, żebyśmy pojechały do centrum handlowego stada. Wzruszyłam ramionami i powiedziałam, że okej; mogłam iść pieszo, ale zakładałam, że dziewczyny będą miały dużo zakupów, więc jazda samochodem wydawała się solidnym planem...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie