Rozdział 51 Smak przyjemności

– Byłaś kiedyś w klubie? – zapytałem z uśmiechem.

Zamyśliła się na moment.

– Tylko dwa razy – odpowiedziała, i wcale mnie to nie zdziwiło.

– I podobało ci się? – dopytałem.

Skrzywiła się tak, że od razu było widać: ona to nie jest typ, co lubi kluby.

– Ja cały czas trenowałam, więc zamiast te...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie