Rozdział 117 Lydia zniknął?

Perspektywa Cadena

– Co jest, Mark? Jaki problem? – unoszę brew, czekając na odpowiedź.

– Lydii nie ma w celi. Nie wiem, kiedy to się stało, ale poszliśmy zanieść jej śniadanie i cela jest pusta – wydukuje, aż brakuje mu tchu.

– Kiedy ostatni raz sprawdzaliście ją wczoraj w nocy? – pytam, zerkają...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie