Rozdział 159 ROZWÓJ

Perspektywa Clarence’a

Biuro wciąż pachnie olejem, metalem i starym betonem. Ale jest moje.

Magazyn był pustą skorupą, kiedy go przejęliśmy. Zimny, pusty, zapomniany. Teraz to cały kompleks. Mam wzmocnione ściany. Dołożyłem skrzydła i baraki. Mamy kwatery mieszkalne. Ba, mamy nawet coś jak szkoln...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie