Rozdział 34 Zepsuty

POV Cobana

Po treningu wróciłem do swoich kwater. Myślę tylko o Trixie. Mojej parce. Jej zapachu.

„Musimy iść do parki. Musimy ją zobaczyć” – burczy Conan.

– Pójdziemy, stary, obiecuję.

„Bracie, o kurwa… ja pierdolę” – głos Cadena rozrywa ciszę w łączności myśli. Jest spanikowany.

„On się boi...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie