Rozdział 39 Wezwanie do pomocy

Trinity – z jej perspektywy

Siedzę tu już dwa dni. Muszą mnie w końcu wypuścić. Nie pozwalają mi na żadnych odwiedzających. Ktoś się pojawia tylko wtedy, kiedy przynoszą mi jedzenie.

Chyba sama muszę sobie stąd wyjść. Na nikogo innego nie mogę liczyć. Za moment powinni przynieść mi kolację. No to ...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie