Rozdział 56 Rano później

POV Cobana

Po tym, jak Trixie dała nam obu buziaka na dobranoc, przytuliliśmy ją i zasnęliśmy.

Rano wciąż leżeliśmy dokładnie tak samo, jak się położyliśmy. Nikt się w nocy nawet nie ruszył.

To był najlepszy sen w moim życiu.

Kurwa, jak ja kocham budzić się z nią w ramionach.

Otwieram oczy i ...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie