Rozdział 63 Druga próba

POV Trinity

Siedzimy tu od ataku. Syf, brud, smród nie do wytrzymania. Ten zapach aż mnie mdli.

Jak król przyszedł i wygłosił swoje „przemówienie”, ten zadufany buc… Nie mieści mi się w głowie, że był aż tak chamski. Przecież nic nie zrobiłyśmy. To nie moja cholera wina, że ktoś przyszedł i próbo...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie