Rozdział 76 Ucieczka

POV Benjamina

Wyszliśmy z jaskini.

Trzymam Trinity w ramionach.

Jedną rękę mam na jej głowie, przyciskam ją mocno do swojej klatki piersiowej.

– Wygląda na czysto, szefie – rzuca Dante.

– Ta… pozory mylą. Oczy szeroko, głowa dookoła – odburkuję.

Biegniemy wyznaczoną ścieżką, a tu jest aż n...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie