Rozdział 83 Więcej przechwyconych

Perspektywa Benjamina

– Hej, mój Królu – powiedziała Trinity, pochylając się nade mną i obejmując mój policzek swoją małą dłonią.

– Obudziłeś się, mój Królu. Tak się bałam. Ja… ja… – zaczęła, a po jej policzku spłynęła łza.

Sięgnąłem do jej twarzy i kciukiem starłem łzę.

– Moja miłości, nie pła...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie