Rozdział 96 Wypuścili go?

POV Benjamina

Po jedzeniu wszyscy poszliśmy do sali kinowej. Wsunąłem się w fotel rozkładany i pociągnąłem Trinity na kolana. Uwielbiam mieć mojego kociaka w ramionach.

Siedzieliśmy rozparci, gadaliśmy. Każdy rzucał pomysłami, jak się stąd, kurwa, wydostać, kiedy na mój telefon wpadło połączenie. ...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie