Rozdział 144: Muszę ją stąd zabrać

Z perspektywy Evelyn

"Posprzątać. On chce was zobaczyć za godzinę," warknął strażnik, rzucając wiadro z wodą i dwa postrzępione szmaty na podłogę. Woda rozprysnęła się po kamieniach, tworząc małe kałuże.

Zatrzęsłam łańcuchami wymownie. "Trudno to zrobić, kiedy nie mogę dosięgnąć, nie uważasz?"...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie