Rozdział 44: Mam pomysł

Z perspektywy Evelyn

Nadia i ja spojrzałyśmy na siebie, obie pełne energii.

"No to ruszamy," powiedziałam. "Dzięki, Orion."

Jego uśmiech sprawił, że moje serce zabiło szybciej. Szybko się odwróciłam, chwyciłam rękę Nadii i wybiegłyśmy na zewnątrz.

Za nami rozległy się wiwaty. Wszyscy, którzy...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie