Rozdział 45: Nie umieram

Z perspektywy Evelyn

Strażnik Conrad przeszedł obok, patrząc na zniszczenia. Jego oczy przeszły od rozsianych starszych uczniów do Nadji, krwawiącej w moich ramionach.

"Strażniku Conrad..." zaczęłam.

Podniósł rękę, a potem przykucnął obok Nadji. Wtedy to zobaczyłam - jej bransoletka była rozb...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie