Rozdział 100 Przyjdą po mnie

Lily

Najpierw dociera dźwięk.

Równe piknięcia, ciche, ale nieustępliwe, jakby coś odliczały, a ja jeszcze nie jestem gotowa o tym myśleć. Odbijają się echem w mojej czaszce, wolne i kontrolowane, zbyt spokojne jak na to, co dzieje się z moim ciałem.

Potem uderza ból. Nie naraz.

Wpełza we m...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie