Rozdział 143 Odbiór życia

Lily

Kościół dziś wieczorem nie przypominał kościoła.

Nie w tym zwyczajnym sensie.

Nie tej wersji, w której wszyscy piją za dużo, kłócą się o trasy, narzekają na kandydatów i jakoś kończą, drąc się o to, kto zapomniał zamówić więcej papieru toaletowego do klubowej łazienki.

Nie.

Dziś było...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie