Rozdział 51 To wszystko

Lily

Wszędzie leżą ciała.

Jedno leży powykręcane przy linii drzew, z rękami wygiętymi pod kątami, pod jakimi wyginać się nie powinny. Drugie jest rozciągnięte twarzą do ziemi, jakby ktoś powalił je w pół kroku.

Trzecie osunęło się pod ścianą przyczepy.

Nie ma głowy. Nie zaginęła. Po prostu j...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie