Rozdział 63 Normalny Intel

Lily

Nie nosimy swoich kamizelek.

Nie dzisiaj.

Nie tutaj.

VP postawił sprawę kurewsko jasno, zanim wyszliśmy: żadnych naszywek, żadnych barw, żadnych motocykli drących mordę „Crown” po całym mieście. Jeszcze na ten przywilej nie zasłużyliśmy — nie poza klubem, nie bez pełnego ciężaru Crown...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie