Mściwy kumpel Alfy Cameron

– Alpha? – odzywa się jedna z omeg, pukając do drzwi mojego gabinetu.

– Wejdź – mówię i powoli uchyla drzwi. – O co chodzi? – pytam z nutą irytacji.

– Beta powiedział, że mam przynieść panu kolację. Czy to w porządku? – pyta z lękiem w głosie. Choć jestem wściekły, nie mogę wyładować się na niej, ...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie