Mściwy kumpel Alfy Cameron

Kiedy przesłuchanie wreszcie dobiegło końca, wróciłem do domu watahy i z ulgą stwierdziłem, że nie ma żadnych problemów. Podziękowałem za to Bogini Księżyca i, po tym jak kazałem Talonowi przyprowadzić do mnie Tiyannę, poszedłem do swojego gabinetu. Były pewne dokumenty, które musiałem z nią załatwi...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie