Mściwy kumpel Alfy Cameron

– Tak, Alfa – mówi, osuwając się na podłogę i kaszląc, próbując złapać oddech. W końcu się podnosi i chce wyjść, kiedy wołam ją po imieniu, zatrzymując ją.

– Jeszcze nie skończyliśmy. Jest też kwestia tego, że krzywdziłaś kobiety, bo byłaś zazdrosna, że mnie lubią. Znasz zasady dotyczące krzywdzeni...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie