Rozdział 64 Zobacz, co widzą

Gage ją obejmował. Długo po tym, jak zasnęła. Oddychała głęboko i równo. Głowę miała opartą o jego pierś, a dłoń zaciśniętą na przodzie jego koszulki, jakby bała się, że odejdzie. To była niedorzeczna myśl. Że odejdzie. Nie mógł odejść bardziej, niż mógłby przestać oddychać.

Pasowała.

Za łatwo. Zby...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie