Rozdział 10 Przywitaj się z bratem

Z kąta oka zobaczyłem, jak zesztywniała, jej twarz była bledsza niż zwykle, gdy wpatrywała się w swojego przyrodniego brata.

"Co ty tu jeszcze siedzisz? Wstawaj," warknąłem, otwierając drzwi i wychodząc na zewnątrz.

Jego uśmiech się poszerzył—nie na mnie, ale na Genesis. Ten uśmiech nie pasował.

...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie