Rozdział 117 Lód i ogień

GENESIS

"To niespodzianka. Już prawie jesteśmy," powiedział Kieran, prowadząc mnie w nieznane miejsce, z zawiązanymi oczami.

Po tym, jak wyszłam z szafy i płakałam, aż myślałam, że już nie mam więcej łez, pomógł mi ubrać jedną z moich sukienek - i, uwierzysz, nawet pomógł mi z bielizną i podpaską....

Zaloguj się i kontynuuj czytanie